Home Up

Kurs aktualny 

CLAVIPUNKTURA  

 - terapia odruchowa, skórno - trzewna)

(fragment książki R.R.Ulmana) 

Poświęcone najlepszym lekarzom i terapeutom ( nie do wiadomości pacjentów).

 

Jest wiele cudownych metod terapii, uzdrawiania i równie cudownych lekarstw. Każda z nich z większym czy mniejszym efektem  uzdrawia pacjenta. Zadowolony ze swoich sukcesów lekarz  czy uzdrowiciel nie zna dalszego ciągu życia pacjenta. Pamięta zazwyczaj swój sukces i wspaniałość metody. Pacjent po udanej kuracji wrócił do tego samego sposobu życia ( relacji z otoczeniem, myślenia, jedzenia itd.) poczym rozchorował się znowu po jakimś czasie i umarł. Przed śmiercią był u innego terapeuty. Poprzedni lekarz pacjenta nadal  opisywał cudowność swojej metody która uratowała życie  jego pacjenta który już dawno nie żył. Czym jest prawdziwe uzdrowienie i która terapia jest najlepsza?! (R.R.Ulman)

 

WSTĘP

 

         Zajmując się w początku lat 80. bioenergoterapią zwróciłem uwagę na akupunkturę. Interesowałem się nią gdyż jej założenia w jakiś sposób mogły, jak mi się wówczas wydawało, tłumaczyć tajemnice oddziaływania bioenergii terapeuty. Meridiany, punkty aku i energia. Kontakty  z osobami zajmującymi się akupunkturą dały mi pewne spostrzeżenia, które wskazywały przede wszystkim na duże znaczenie funkcjonalności układu nerwowego człowieka na przekaz bioenergoterapeutyczny. Ważnym dla mnie momentem było spotkanie z lekarzem praktykującym akupunkturę na kongresie medycyny naturalnej i parapsychologii w Sofii (koniec lat 80.), który zademonstrował mi technikę odnajdywania i oddziaływana na punkty Aku (na meridianach) przy pomocy odczuwania dotykowego palcami dłoni. Błahostką okazało się odczuwanie tychże punktów sposobem bioenergoterapeutów (m.innymi czucia dłonią). Praktykowałem techniki akupunktury metodą nieinwazyjną przy pomocy dotyku palcem określonego punktu. Metoda ta dawała na tyle zadawalające rezultaty, że przez jakiś czas byłem nią zainteresowany. Dla osób obserwujących dany zabieg wyglądało to jak elementy refleksoterapii czy shiatsu. Pracując w Zakładzie  Medycyny Naturalnej jako kierownik Ośrodka Bioenergoterapii Fundacji Akademii Medycznej (1990r.) w W-wie przy ul. Żwirki i Wigury miałem okazję stosować różne metody terapeutyczne i obserwować ich efekty.

         W tym czasie mój przyjaciel mgr inż. Zbigniew Ziomek zapoznał mnie z metodą oddziaływania na szczególne punkty  ciała pacjenta wykonanymi przez niego gwoździami (clavikami). Reakcje pacjentów były na tyle ciekawe, że próbowałem sam wykonywać proste oddziaływania. Efekty terapeutyczne nie były dużo  większe niż przez stosowanie bioenergoterapii. Ciekawym momentem było spotkanie z dr. Z. Zaniewskim (twórcą nazwy claviterapia, clavipunktura) i dr. F. Barbasiewiczem (autorem oprac. metody claviterapii) w domu tegoż ostatniego (w Strzeniówce) gdzie na punkcie wyznaczonym clavicami (przez F.B. na czole pacjenta) uzyskałem podobny jak nie mocniejszy odruch nogi pacjenta samym tylko kierowaniem bioenergii z odległości ok. 2m na wyznaczony punkt. Wywołało to spore zaskoczenie obserwatorów i pacjenta. Stwierdził, że gdyby nie był wykształcony technicznie i nie widział już eksperymentów dr. F.B. uwierzył by w magię.

         W miarę czasu zjawisko sprawniej tłumaczyłem zasadami odruchowymi, polem biologicznym (biopolem) ks.W. Sedlaka i naszymi koncepcjami ciał subtelnych (ciało eteryczne, astralne..). Przydatne niezwykle było szkolenie z zakresu odmian masażu, zwłaszcza dla potrzeb clavipunktury – masażu segmentarnego (mgr W.Renczewski, ZDZ 1987r.). Podstawy zasad działania CLAVITERAPII były wielokrotnie ujawniane na seminariach w Polskim Stowarzyszeniu Radiestetów  BIOPOL, gdzie wykładali je dr F. Barbasiewicz, dr Z. Zaniewski, dr W.Wota (antropocybernetycy) i mgr inż. Z. Ziomek. Nieżyjący już Z. Ziomek był członkiem Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Bioterapeutów, Uzdrawiaczy i Radiestetów w W-wie (PSBUR) i miał wielokrotnie okazję wygłaszać na temat claviterapii ciekawe wykłady i przekazywać nam tajniki wiedzy. Myślę, że przeszkolił kilkadziesiąt osób w tym zakresie. Przekazywał mi wiedzę z zakresu clavipunktury w sposób prosty i czytelny. Bardzo ułatwiał mi rozumienie jej zasad dzięki posiadanej wiedzy bioenergoterapeutycznej. Dziękujemy Ci za to Zbyszku iż trudne zagadnienia na Twoich wykładach były proste i interesujące. Mało jest takich nauczycieli.

         Aktualnie w Polsce sporo osób zajmuje się claviterapią. Są to samoucy, absolwenci kursów dr. F. Barbasiewicza, uczniowie Zbyszka i innych mniej mi znanych. Opinie uzyskane od pacjentów w.w. terapeutów o stosowanej claviterapii są bardzo różne, od zachwytu i cudownych uzdrowień do rozczarowań zawiedzionych w wielkiej nadziei. Myślę, że claviterapia, clavipunktura itd. nie jest panaceum tak samo jak bioenergoterapii czy  inne cudowne terapie. Na pewno jest sprawną nieinwazyjną terapią dającą w rękach mistrza dużo dobrego w przypadkach często uważanych za beznadziejne. Należy tylko życzyć pacjentom by trafiali do profesjonalnych terapeutów świadomych tego co robią i tego, że w medycynie też czasem zdarzają się cuda.

 R.R. Ulman

Autor opracowania

 

WPROWADZENIE

 Clavipunktura polega na działaniu bodźcem mechanicznym (fizycznym) za pomocą odpowiedniej techniki na określoną strefę unerwienia ciała. Początek swój bierze ze prastarej sztuki leczenia – akupunktury i jednej z technik bodźcowania (młoteczek z 7 igłami). Dobierając określone techniki w zależności od rodzaju dolegliwości czy zamierzonego odczytu dolegliwości lub innych warunków, wpływamy za pośrednictwem układu nerwowego i hormonalnego na chory narząd czy układ.

         Istotnym w clavipunkturze jest określenie strefy działania bodźcowego clavikami kierując się wiedzą o chory narządzie (badania lekarskie, opis pacjenta itd.) lub analizując reakcje odruchowe (skóry, mięśni, kości..) na działanie rozpoznawcze (dotyk, ucisk, drażnienie skóry) aby określić zaburzony narząd. Należy zwrócić uwagę na przesunięcia odruchowe.

         W powyższych działaniach niezbędną jest znajomość anatomii i fizjologii człowieka a przede wszystkim znajomość układu nerwowego. Przy działaniu terapeuty kierowana jest uwaga na rekcje:

         Skórne (dermatom)

Mięśniowe (miotom)

Kostne (sklerotom)

Narządy wew. (enterotom)

Nacz. Krwionośne (angiotom)

 Wiedza medyczna (neurofizjologia) wskazuje na połączenie zmian chorobowych ze sprzężonymi tkankami i narządami a szczególnie z  unerwionymi przez te same odcinki rdzenia kręgowego (metamery).

Wpłynięcie poprzez clavipunkturę na strefy odruchowe (skóra), zmiana ich reakcji może nieść w konsekwencji prawidłowe zmiany w chorych narządach czy w określonym układzie (pokarmowym, płciowym, moczowym itp.). Powyższa zależność  jest podstawą działania clavipunktury.

        

Podstawą do dalszych rozważań będzie wiedza jaką uzyskali twórcy (odkrywcy zjawisk) koncepcji masażu segmentarnego. Postacią pierwszoplanową jest angielski neurofizjolog Sir H. Head, który w 1896r. jako pierwszy określił zależności zmian odcinków skórnych (dermatomów) od  chorób narządów wewnętrznych. Odkrył, że odcinki te wykazują szczególną wrażliwość na bodźce (np. ucisk, drapanie, drażnienie, temperaturę) i mogą być bolesne. Nazwano je z czasem (te podległe obszary) strefami Sir.Heada a punkty szczególnie bolesne w odcinkach skórnych (segmentach)  nazwano „punktami maksymalnymi”.

Chory narząd wewnętrzny otwiera drogę szczególnej reakcji na złączu narząd wew, układ autonomiczny ( współczulny i przywspółczulny) i somatyczny. Zależności między w.w. układami dają możliwość projekcji bólu na skórę. Zależności tych dróg mogą dać np. dolegliwości trzewne przy takich chorobach jak niedokrwienie mięśnia sercowego (włókna współczulne Th2-Th5), zapalenie wyrostka robaczkowego, zapal. pęcherzyka żółciowego, choroba wrzodowa, zapalenie jelita grubego, kolka nerkowa (włókna współczulne L1-L2).

Praca z pacjentem może być doskonalsza dzięki drugiemu odkrywcy, który niezwykłe odkrycie wprowadził do terapii a zwłaszcza do masażu segmentarnego. J. Mackenzi w 1917r. zauważył, że schorzenie narządów wewnętrznych przekazuje informację (napięcie ograniczone lub rozlane) do mięśni (miotom) powodując przeczulicę bólową, twardnienie i zaburzenia ukrwienia. Klinicyści E.Dicke, H.Leube i Kohlrausch określili również wpływ chorych narządów wew. na tkankę łączną czym przyczynili się do stworzenia masażu tkanki łącznej tj. masażu łącznotkankowego (1942) a w 1953r. P.Vogler stworzył na tej samej bazie masaż okostnowy jako kolejną terapię odruchową na sklerotomach.

..........................................................   cd w skrypcie.  

 

       

Przebieg meridianów na modelu.

 

 

 

Send mail to bioenergoterapia@wp.pl.    Last modified: stycznia 24, 2010